Spływ kajakowy Mała Panew

Dzika Chata i spływ kajakowy

Przynajmniej raz w roku staramy się całą rodziną wyskoczyć na spływ kajakowy. Ostatni raz na kajakach byliśmy 2019 roku, jeżeli jesteście ciekawi jak było? Zapraszam Was do naszego filmu z spływu kajakowego

W tym roku oczywiście nie mogło odbyć bez pływania kajakiem. Jest to świetna forma aktywnego wypoczynku. Jadąc na spływ kajakowy nastawiamy się na bliski kontakt z naturą, jak i na delikatną aktywność fizyczną. W tym roku decyzja zapadła, że jedziemy na rzekę Mała Panew w województwie opolskim.

spływ kajakowy Mała Panew
Spływ kajakowy Mała Panew

Przegrzebując internet, ekipa Leśnych Ludzi znalazła organizatora naszej wycieczki. Zdecydowaliśmy się na Starą Chatę w miejscowości Kolonowskie. Po wykonaniu telefonu okazało się, że jedynie możemy wypożyczyć kajaki na spływ, który czasowo będzie trwał od dwóch do trzech godzin. Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym dlaczego akurat tak 🙂 Ale ok, napaleni na spływ kajakowy podjęliśmy decyzję, że wybieramy właśnie tę ofertę.

Po przyjeździe na miejsce spływu okazało się, że nie jest tak wcale kameralnie. No cóż, rok wcześniej trafiliśmy na małą przystań kajakową. Kajaki były puszczane w odpowiednich strefach czasowych, tak aby nie było możliwości kolizji na rzecze, lub krótko mówiąc zatoru.

Tym razem zaraz po przyjeździe na miejsce naszym oczom ukazał się ogromny parking z Panem, który ten parking obsługuje. Ponieważ była dosyć wczesna godzina, parking stał praktycznie pusty. Zaparkowałem samochód koło najbliżej stojącego już samochodu i jak szybko zaparkowałem, tak szybko parkingowy delikatnie zwrócił nam uwagę, aby bliżej zbliżyć się do innych samochodów, bo będzie ciasno 🙂 Pomyślałem, że parking wielkości boiska, to jak może być ciasno? No cóż, zostałem grzecznie poproszony o przeparkowanie samochodu, więc to uczyniłem.

Ponieważ nasi znajomi, z którymi mieliśmy uczestniczyć w spływie kajakowym troszkę się spóźnili, nie podchodziliśmy do rejestracji. Czekaliśmy, aż zbierze się cała ekipa spływu kajakowego. Siedząc w oczekiwaniu na znajomych, obserwowałem teren parkingu i ze zdumieniem zauważyłem, że w ciągu piętnastu minut od naszego przyjazdu, parking zapełnił się prawie w połowę.

Wtedy właśnie uświadomiłem sobie, że nie będzie kameralnie, będzie po prostu walka o każdy kawałek rzeki Mała Panew. No cóż, zobaczymy jak będzie, po rejestracji, Pan organizator kazał nam się kierować w kierunku rzeki. Gdy dotarliśmy nad rzekę, okazało się, że przed nami jest jakieś 30 osób które oczekują na wydanie kajaka. Na szczęście Panowie z obsługi szybko poradzili sobie z wydawką kajaków. Po około 10 minutach cała nasza ekipa była juz na rzecze Mała Panew.

Niestety, tak jak przypuszczałem, była walka o każdy kawałek rzeki. A z resztą, co ja Wam będę pisał. Sami zobaczcie nasz materiał video.

Może ci się spodobać również