Miejskie EDC. Co wybrać? Nóż, scyzoryk czy multitool?

Miejskie EDC, czyli krótko pisząc, to co zawsze masz ze sobą, codziennie 🙂 Kluczyki do samochodu, telefon, zegarek, może ulubiony długopis? Takie właśnie przedmioty są Twoim EDC. Jeżeli nie masz ulubionego noża, scyzoryka, multitoola lub dużego noża do pracy w drewnie to ten artykuł może Ci się bardzo przydać. A jeżeli już targasz jakieś ostrze ze sobą, to drogi czytelniku poznaj moje odczucia w tym temacie.

Ostatnio sam sobie zadałem pytanie, czy faktycznie warto dźwigać rzeczy, których po prostu nie używam na co dzień. Dosyć często w mojej kieszeni gościł multitool, (widoczny na zdjęciu obok). Uprzedzając pytanie tool na zdjęciu to Nextorch 🙂

W praktyce było tak, że w 90% głównym moim narzędziem, jakiego używałem w toolu było po prostu nóż. O ile sobie przypominam, tylko raz używałem kleszczy. A kleszcze to tak naprawdę w przypadku multitoola najważniejsza rzecz. No bo multitool bez kleszczy to nie tool.


Miejskie EDC

Masa tego kombajnu (czytaj multitoola) jednak powodowała pewien dyskomfort w noszeniu. Nawet często zdarzało mi się tak, że tool wypadał z kieszeni podczas jego przenoszenia. Np. wsiadając do samochodu. Lub siadając przy biurku w pracy.

Podsumowując, multitool nie jest opcją dla mnie. Z pewnością ma swoich zwolenników. I w żaden sposób nie chcę podważać użyteczności tego narzędzia. Myślę, że to idealne narzędzie dla informatyków, monterów różnych instalacji, może rowerzystów. Chociaż w tym ostatnim przypadku raczej bardziej się spisują dedykowane klucze do roweru.

Duży nóż do Bushcraftu – do pracy w drewnie

Oczywiście wielu moich znajomych w swojej kolekcji noży posiada kosy o dosyć dużej głowni, Tego typu noże przeznaczone są do cięższych prac obozowych. Sam osobiście posiadam kilka takich noży i prawda jest taka, że nadają się one jedynie do bushcraftu. No bo przecież w miejskim EDC raczej jest mała szansa, że taki nóż o tak ogromnej głowni nam do czegoś posłuży. Zdaje sobie sprawę, że dla wielu z nas, nóż jest częścią kultury. Ale z drugiej strony w naszej kulturze ekwipunku dźwiganego codziennie dążymy do tego, aby dobrać tak sprzęt, aby był dla nas jak najwygodniejszy a przede wszystkim praktyczny. Więc każdy taki sprzęt dobiera się pod własne preferencje.

Miejskie EDC - scyzoryk, nóż czy multitool

Mały Folder, czyli mały nóż do miejskiego ekwipunku.

Osobiście bardzo długo nosiłem przy sobie różnego rodzaju foldery. Każdy z nich miał swoje plusy jak i minusy. Folder jest naprawdę wygodnym rozwiązaniem do noszenia na co dzień. Oczywiście, trzeba dobrać nożyk pod swoje preferencje. Każdy z nas ma inną dłoń. Jednym przypasuje folder większych rozmiarów a tym którzy mają mniejsze dłonie mniejsze rozwiązania. Myślę, że słusznym wyborem na start, jeżeli oczywiście nie posiadacie żadnego nożyka, będą noże marki Sanrenmu, czy też Ganzo. Noże w stosunku jakości do ceny wypadają naprawdę świetnie. Są to oczywiście marki Chińskie, ale uwierzcie mi, lepiej kupić nożyki tej marki niż trochę taniej np. markę Kandar.

Miejskie EDC i najlepsze rozwiązanie.

Życie wielokrotnie pokazywało mi, że scyzoryk był najczęściej używanym w ekwipunku noszonym codziennie. Mając ze sobą tylko nóż, nie otworzę żonie wina, a scyzoryk ma nóż i otwieracz do wina 🙂 Nożem nie obetnę paznokci a scyzorykiem owszem. Ponieważ większość scyzoryków posiada w zestawie właśnie nożyczki. W moim przypadku ze wszystkich wymienionych rozwiązań właśnie scyzoryk pełni najbardziej praktyczną funkcję. Mogę go zabrać go praktycznie w każdy teren. W lesie? Jeżeli będę potrzebował naskrobać patyk na ognisko, scyzorykiem zrobisz to bez problemu. Oczywiście scyzoryk nie poradzi sobie z batowaniem drewna. Ale skoro gałąż jest za gruba – szukam chudszej 🙂 Podsumowując w tym małym narzędziu otrzymałem wszystko to co potrzebuje i spisuje mi się w miejskim EDC. Zapraszam serdecznie na nasz kanał na YT.

Miejskie EDC