Saperka Nextorch nasza recenzja

Czy saperka Nextorch jest potrzebna w lesie?

Pewnie że tak 🙂 Do zakopywania, przysypywania dwójeczki. No bo jak narobimy gdzieś na łonie natury dwójeczkę to co zostawimy ją tam i ewentualnie przykryjemy papierem? Oj nie ładnie 🙂 Zwłaszcza, że jakieś zwierze może się w tej kupie wytaplać – czytaj pies.

Dzisiaj prezentujemy Wam saperkę Nextorch. No, saperka trochę kosztuje, a jak trochę kosztuje, to trzeba troszkę od niej wymagać.

Powiemy Wam szczerze, że saperka wizualnie i w dotyku jest na prawdę bardzo uczciwie wykonana. Jak to saperka, naszpikowana jest pierdołami jak krzesiwo, gwizdek, kompas i tak dalej 🙂

Warto zadać sobie pytanie, czy gadżety które są zawarte w tej saperce są nam potrzebne.

Krzesiwo dało radę rozpalić ogień ale do najlepszych niestety nie należy. Koszt dobrego krzesiwa, to koszt w zaokrągleniu 50 zł. Nie wspominając już o kompasie któremu z pewnością byście nie zaufali. Gadżetem który naszym zdaniem może się przydać są śrubokręty. Chociaż wielu z Was z pewnością ma mniejsze i wygodniejsze rozwiązania. Np. toole.


Chyba najbardziej niepraktyczną opcją są otwory pod śruby które zostały umiejscowione na “łopacie”

Praktycznie ze względu na wielkość łopaty nie jesteśmy w wstanie podejść pod żadną śrubę, chyba że, przy rowerze.

Warto też wspomnieć że, saperka Nextorch na dzień dzisiejszy (17.12.2019) jest nowością w sklepie AroBroń.

Mimo tego, warto 🙂 warto mieć dobrą saperkę w samochodzie. A zwłaszcza zimną jak się pchamy tam gdzie raczej nie powinniśmy się pchać.

W odcinku również nasz sposób na umycie garnków w terenie. Proste, praktyczne rozwiązanie, koniecznie musicie je poznać. A jeżeli interesuje Was kuchenka zasilana płynnym paliwem typu denaturat…

Zapraszamy na nasz film 🙂